dla doświadczonych czy dla tych co chcą wyłożyć kasę większą niż na proxy, czy nie lepiej kupić thinkpada (lub inny szpej który wspiera coreboot) za skromna kwotę, wgrać coreboot (żeby wyjebać intel ME), wykastrować z głośników, mikrofonów, dysków, itd
a system odpalać w wersji live z pendrive'a a na nim wirtualke z whonixem
oczywiście ważne w swojej wywrotowej by było dbanie o opsec i nie chwalenie się faktem że się jest ćpunem jak ten gagatek mikołaj rode